Liczba postów: 4,737
Liczba wątków: 9
Dołączył: 11.2017
Reputacja:
446
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: Agnostyk siódmej gęstości
Jest przypowieść o siewcy. Alegoria Królestwa i takie tam. Po prostu nic nie wskazuje na ateizm Jezusa. Ot był sobie Jeszua ben Jusuf, typowy religijny kaznodzieja dla epoki, regionu i lokalnej kultury, i ubili go bo komuś podpadł. Potem kontynuatorzy dopisali to i owo i tak powstał chocapic.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Liczba postów: 29
Liczba wątków: 1
Dołączył: 11.2025
Reputacja:
-1
Płeć: mężczyzna
21.11.2025, 07:19
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.11.2025, 07:20 przez Marek.)
W przypowieści o siewcy nie ma nic na temat "królestwa". Jest to wskazanie na relację pomiędzy ludźmi, którzy komunikują się słowem. Dla mnie jest to tekst ateistyczny, gdyż wskazuje na to, jak można manipulować słowem, jeżeli ono nie ma odpowiedniego gruntu w poziomie intelektualnym odbiorcy. Dlatego religie stawiają na "ciemnogród", a nie poszerzanie wiedzy o człowieku i świecie, w którym żyje.